Dzisiaj na lekcji filozofii, jako kontynuacją rozważań nad tym, jak osiągnąć szczęście wg Arystotelesa, zajęliśmy się zagadnieniem utraty autentyczności na rzecz akceptacji. Pan Wyrazisty, bohater współczesnego moralitetu Olgi Tokarczuk, jest everymanem, człowiekiem – każdym. Wykonując setki selfie, usiłuje pokazać siebie lepszym, niż jest w rzeczywistości, kreując fałszywy obraz samego siebie. Okazuje się jednak, że z każdym kolejnym zdjęciem jego twarz się „rozpikselowuje”, zatracając specyficzne rysy twarzy. Pan Wyrazisty traci swój indywidualizm… Lekcja stała się punktem wyjścia do refleksji, czy za cenę szczęścia wynikającego z pozytywnego wizerunku warto zatracać to, co decyduje o wyjątkowości każdego z nas.

Zdjęcia: p.Klaudia Maria Zakrzewska , p.Katarzyna Błajet