Bowaryzm, to postawa wywodząca się od głównej bohaterki głośnej powieści Gustawa Flauberta – Emmy. To chroniczne niezadowolenie z życia, którego skutkiem jest ucieczka w iluzję i poszukiwanie intensywnych doznań. Emma dostarczała ich sobie poprzez otaczanie się luksusowymi przedmiotami i ryzykowne relacje. Autor „Pani Bovary” mawiał: „Madame Bovary c’est moi” – „Pani Bovary, to ja” i słowa te mogłoby powtórzyć za nim pewnie wielu współczesnych ludzi. Zakupoholizm, zbieranie lajków, nagradzanie się słodyczami, to nic innego, jak poszukiwanie kolejnych zastrzyków dopaminy.
O tym, że bowaryzm współcześnie ma się dobrze, rozmawiali uczniowie rozszerzenia humanistycznego. Dowodów poszukiwali w prasie (tytuły takie, jak „Twoje imperium”, czy „Życie na gorąco” nie pozostawiają złudzeń co do poszukiwania wrażeń, mających ubarwić codzienność), a efektem ich pracy stały się dwa kolaże. Pierwszy z nich jest ilustracją bowaryzmu, drugi natomiast – poszukiwaniem bezpiecznych rozwiązań na osiągnięcie zadowolenia z życia. Najskuteczniejsze okazują się metody „stare jak świat”, o których warto jednak pamiętać: relacje z ludźmi, pokój serca, kontakt z naturą.
Opracowała: Katarzyna Błajet



















